Rihanna
Obecnie Rihanna jest dla całej ludności świata bardziej istotną postacią światowego kalibru niż przedstawiciele poszczególnych państw. Wcześniej także zgarniała sporo nagród - między innymi nagroda Nike za utwór SOS - ale dopiero w momencie, kiedy wydała swoją najnowszą płytę "Good girl gone bad", świat ogarnęła prawdziwa rihannomania. Od tej pory wiadomo było, że Madonna przeszła na zasłużoną i długo odkładaną emeryturę, bo pojawiała się druga królowa - z lepszymi pomysłami na swoją muzykę, choć z mniejszym talentem wokalnym (wie to każdy, kto widział czy słyszał choć jeden jej występ na żywo). Ale w biznesie chodzi o efekt końcowy - a efekty pracy nad piosenkami Rihanny przyniosły masę zysków, plus to, o czym większość muzyków może tylko pomarzyć - sukces, przez wielkie S. Praca się opłaciła - każdy wydany nowy singiel okazuje się przebojem kilku miesięcy, który długo nie opuszcza podium wielu list przebojów. Podobno w drodze jest jej następny album, choć krytycy twierdzą, że "Good girl gone bad" był jednorazowym wybrykiem, który już nigdy jej się nie uda. To jednak pokaże czas - w każdym razie finansowo klapy na pewno nie będzie.